Dlaczego Twoja firma nie osiąga sukcesu?

makcourseready
Firma online

Dlaczego Twoja firma nie osiąga sukcesu?

Czyli zgadłam? Nie osiąga? 😉 Bo chyba nie byłoby Cię tutaj, jeśli zarabiałabyś “miliony”. No właśnie w tych milionach leży cała przyczyna problemu.

Od lat pomagam innym oderwać się od systemu pracy “9-17”. Pomagam kobietom, które chcą stać się niezależne i robić to co lubią, dla kogo lubią, wtedy kiedy chcą i jeszcze na tym całkiem nieźle zarobić. Czasami zdarzają się także koiety, które od lat prowadzą już swoją firmę od wielu lat, ale ich firma od dłuższego czasu stoi w miejscu. Praktycznie za każdym razem przyczyna leży w tym samym miejscu. Wiele osób po prostu nie wie, czego tak naprawdę chce. Ale czy trudno się temu dziwić? Od małego jesteśmy porównywani do innych. Na początku zaczyna się od spacerów naszych mam do parku i porównywaniem bawiących się dzieci. Co krok słyszy się teksty typu: “Mój Antoś już siada/ chodzi / ma XX kg/ XX cm, a Twój nie”. Ok, wtedy my sami jeszcze sobie nie zdajemy z tego sprawy, ale nasze mamy już odczuwają presję. Potem idziemy do szkoły i zaczyna się porównywanie ocen: Kasia dostała 5, a my tylko 3. Też chcesz być taka jak Kasia, bo ją wszyscy chwalą, a Ciebie tylko do niej porównują. To ona osiąga sukces. Potem przychodzi wybór liceum, studiów i przyszłego zawodu. Zostań tym, czy innym bo on dobrze zarabia i wtedy osiągniesz zawodowy sukces. Ma się trochę wrażenie, że sukces osiągają tylko ludzie, którzy zarabiają min. X zł miesięcznie i wykonują jeden z wybranych zawodów. Jakoś zawód mechanika samochodowego nie kojarzy się z sukcesem, prawda? No chyba, że jest właścicielem 5 warsztatów i zarabia grubą kasę, której zazdroszczą mu sąsiedzi. 😉

OK, ale wracając do Ciebie. Może i dałaś się namówić na wykonywanie zawodu lekarza czy prawnika. Wstajesz rano, otwierasz oczy i co czujesz? Z radością pędzisz do pracy, czy jednak czekasz do weekendu? Jest także duże prawdopodobieństwo, że nie jesteś lekarką ani prawniczką. Pracujesz w biurze i niby zarabiasz całkiem niezłą kasę, bo kredyt na dom i rachunki trzeba z czegoś płacić, ale najchętniej rzuciłabyś to wszystko w diabły i zaczęła pracować u siebie. W internecie widzisz całe mnóstwo firm, które (wydawałoby się) świetnie sobie radzą i postanawiasz też otworzyć swój biznes. Skoro tej Małgośce się udało, to to nie może być takie trudne. Inwestujesz swoje oszczędności i co? I nic… Bo nagle okazuje się, że klienci nie walą drzwiami i oknami. Trochę błądzisz po omacku próbując do siebie przyciągnąć kolejnych potencjalnych klientów, ale szału nie widać. Dlaczego? Bo bardzo często popełniasz ten sam błąd co wiele innych podobnych do Ciebie osób. Sama tak naprawdę nie wiesz czego chcesz. Próbujesz powtórzyć sukces innej firmy w internecie, zamiast stworzyć coś swojego. Ok, ale nie da się stworzyć zupełnie innej usługi czy produktu i pewnie masz absolutną rację. Ale nawet jeśli nie da się stworzyć coś zupełnie innego, da się stworzyć coś swojego. I ten Twój produkt czy usługa ma trafiać do Twoich klientów, a nie klientów konkurencji.

Z pewnością masz swojego ulubionego fryzjera, czy kosmetyczkę. Jak myślisz? Dlaczego nie idziesz do tego, który jest najbliższej? Przecież to także fryzjer? To nie produkt czy usługa jest najważniejsza, ale osoba, którą ją wykonuje. Nie da się powielić 1:1 czyjegoś sukcesu, jeśli nie będziesz autentyczna w tym czym się zajmujesz. Ale nie będziesz w tym autentyczna jeśli sama nie wiesz czego chcesz.

Kolejna sprawa to ocenianie Twoich działań przez innych. Rodzina napiera, że przecież nie da się zarabiać siedzą jedynie przed komputerem. Że nie można rzucić pracy w korpo, bo u siebie tyle nie zarobisz. Że dzieci muszą coś jeść. Że to czy tamto. Konkurencja Cię obsmarowuje, że beznadziejnie Ci się wiedzie, bo skoro oni sprzedali czy zrobili to czy tamto, a ty nie, to na pewno beznadziejnie Ci się wiedzie.

Czy kojarzysz taki serwis MySpace? Na początku lat 2000 był on jednym z najpopularniejszych serwisów społecznościowych na świecie. Gdy Facebook zaczynał dopiero raczkować, Toma Anderson i Chrisa DeWolfe, założyciele MySpace sprzedali go za 580 milionów dolarów. Patrząc z boku, możnaby powiedzieć, że założyciele MySpace przegrali z konkurencją. No bo kto o MySpace teraz pamięta? Problem w tym, że dla nich nie liczyła się walka o dominację na rynku w social mediach, a jedynie sprzedaż firmy z zyskiem i osiągnęli swój cel. Nie naśladuj innych i porównuj innych “sukcesów” ze swoimi, bo każdy z nas może mieć inny cel.

Często zdarza się, że trafiają do mnie kobiety, które od wielu lat prowadzą swoją firmę i zależy im na kosmetycznej zmianie. A po jednej konsultacji okazuje się, że ta kosmetyczna zmiana oznacza, zupełne przeprogramowanie działań w swojej firmie.

Zanim zaczniesz myśleć o nazwie domeny czy wyglądzie swojej strony zbuduj fundamenty swojej firmy.

Odpowiedz sobie na te kilka pytań:

“Co oznacza dla Ciebie sukces?”

“Z jakimi ludźmi chcesz pracować?”

“Kto byłby Twoim wymarzonym klientem”?

“Jak produkt czy usługę chcesz tak naprawdę tworzyć?”

Jeśli potrafisz odpowiedzieć na te 4 pytania w nie więcej niż 6 zdaniach i przy tym być precyzyjna, to jesteś na dobrej drodze do sukcesu. Jeśli masz problem z odpowiedzią na te pytania lub co gorsze potrzebujesz napisać całą książkę na ten temat, to chyba nie do końca wiesz czego chcesz. A jeśli Ty tego nie wiesz, to jak Twoi klienci mają to wiedzieć?

Jakie działania będziesz podejmować w swojej firmie, jeśli nie wiesz czego naprawdę chcesz od swojej firmy i życia? Twoja firma nie jest zupełnie oderwaną częścią Twojej codzienności. To właśnie ona zajmuje dużą część dnia i pozwala Ci na żyć tak jak chcesz. Prawda?

Leave your thought here

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

[]